Gdyby po 2022 r. do Polski ten sam gaz miał płynąć nie Jamałem z Rosji, ale Nord Stream 2 z Niemiec będzie to pozorna dywersyfikacja. Tylko budowa gazociągu do złóż norweskich i rozbudowa gazoportu zapewnią nam duże korzyści polityczne i gospodarcze – przekonuje Krzysztof Księżopolski w wywiadzie dla Obserwatora Finansowego.
